Leszek Ojrzyński nie chciał komentować i dementować plotek. Udało nam się jednak dotrzeć do jednego z bliskich przyjaciół trenera, który ujawnił, że szkoleniowiec zrezygnował z pracy, by wspierać chorą na nowotwór żonę. – Dla Leszka przysięga małżeńska o trwaniu razem w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej woli to nie są puste słowa. On bardzo kocha swoją Ulę. Dlatego na dniach wylatuje do niej do Anglii, by dać jej oparcie w walce z chorobą – powiedział nasz informator.

Pani Ojrzyńska od ponad dwóch tygodni przebywa w Liverpoolu, dokąd wyjechała z synem, 16-letnim Jakubem. Bramkarzem, który podpisał kontrakt z „The Reds”. Mama chciała pomóc Kubie w aklimatyzacji w nowym środowisku, a po kilku tygodniach wrócić do kraju. Zanim to nastąpi, będzie miała u boku męża, który wyrusza na Wyspy.

(╯︵╰,)

Żródło: https://sport.se.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/leszej-ojrzynski-odszedl-z-wisly-plock-powod-to-ciezka-choroba-zony-aa-9UJZ-Bd1L-V165.html

#mecz #pilkanozna #wislaplock #ekstraklasa