Lettieri out – taki temat już się przewijał od jakiegoś czasu, ostatecznie Włoch traci pracę ostatniego dnia sierpnia po rozegraniu siedmiu kolejek. Cztery przegrane mecze z rzędu i zbliżająca się przerwa reprezentacyjna zbierają swoje żniwa.

Kolejno: pozycja, imię i nazwisko, nazwa klubu, data rozpoczęcia pracy w klubie, liczba dni przepracowanych w klubie, liczba meczów, liczba punktów i średnia punktów na mecz.

1. Marek Papszun – Raków Częstochowa – 18.04.2016 – 1230 dni – 6 meczów (116)* – 6 punktów (209)* – 1,00 (1,80)*.
2. Marcin Brosz – Górnik Zabrze – 03.06.2016 – 1184 dni – 81 meczów (115)* – 116 punktów (174)* – 1,43 (1,51)*
3. Ireneusz Mamrot – Jagiellonia Białystok – 12.06.2017 – 810 dni – 81 meczów – 138 punktów – 1,70
4. Michał Probierz – Cracovia – 21.06.2017 – 801 dni – 80 meczów – 117 punktów – 1,46
5. Waldemar Fornalik – Piast Gliwice – 19.09.2017 – 711 dni – 72 mecze – 112 punktów – 1,56
6. Kosta Runjaić – Pogoń Szczecin – 06.11.2017 – 663 dni – 65 meczów – 101 punktów – 1,55
7. Piotr Stokowiec – Lechia Gdańsk – 05.03.2018 – 544 dni – 55 meczów – 89 punktów – 1,62
8. Kazimierz Moskal – ŁKS Łódź – 13.06.2018 – 444 dni – 7 meczów (41)* – 4 punkty (73)* – 0,57 (1,78)*
9. Maciej Stolarczyk – Wisła Kraków – 18.06.2018 – 439 dni – 44 mecze – 58 punktów – 1,32
10. Ben van Dael – Zagłębie Lubin – 29.10.2018 – 306 dni – 31 meczów – 41 punktów – 1,32
11. Vitezslav Lavicka – Śląsk Wrocław – 03.01.2019 – 240 dni – 23 mecze – 40 punktów – 1,74
12. Dariusz Żuraw – Lech Poznań – 31.03.2019 – 153 dni – 16 meczów (18)** – 23 punkty (27)** – 1,44 (1,50)**
13. Aleksandar Vuković – Legia Warszawa – 02.04.2019 – 151 dni – 15 meczów (18)** – 27 punktów (32)** – 1,80 (1,78)**
14. Jacek Zieliński – Arka Gdynia – 12.04.2019 – 141 dni – 14 meczów – 18 punktów – 1,29
15. Radosław Sobolewski – Wisła Płock – 04.08.2019 – 27 dni – 3 mecze – 6 punktów – 2,00
16. Sławomir Grzesik – Korona Kielce – 31.08.2019 – 0 dni – 0 meczów (3)** – 0 punktów (3)** – brak średniej punktów dla obecnej kadencji (1,00)**

* – trenerzy Papszun, Brosz i Moskal pracowali w swoich klubach także w I lidze (Papszun nawet w II). Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek w I lidze i Ekstraklasie.
** – trenerzy Żuraw, Vuković i Grzesik pracowali w swoich klubach więcej niż jeden raz. Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek bez podziału na kadencje.

Na początek muszę wreszcie wyklarować pewną kwestię. Istnieje niepisane prawo Ekstraklasy – możesz prowadzić swoje statystyki jak tylko chcesz, ale na końcu i tak prawidłowe będą tylko te na 90minut.pl. Aby zachować pewną konsekwencję, czas pracy trenera Lettieriego ostatecznie mam ustalony na 05.06.2017-31.08.2019. Już pod jednym wpisem miałem na to zwróconą uwagę. Chodziło o to, że Lettieri został przedstawiony jeszcze przed zakończeniem sezonu, ja najpierw przyjąłem datę początku przygotowań, w większości jednak przyjmowana jest data dzień po ostatnim meczu sezonu. Ostatecznie również tak zrobiłem i dokonałem korekty przy trenerze Mamrocie – nie pierwszy dzień przygotowań (15.06.2017), tylko dzień ogłoszenia (12.06.2017).

To sprawia, że Gino Lettieri pracował w Koronie przez 817 dni, zaliczył 81 meczów ligowych i 100 punktów, co dało średnią 1,23. Bilans dwóch pełnych sezonów i trwającego obecnego w skrócie:

2017/18 – 8. miejsce w lidze (6. po 30. kolejkach), w PP wyeliminowane: Zagłębie Sosnowiec po dogrywce, Wisła Kraków po dogrywce, Zagłębie Lubin, odpadnięcie w półfinale z Arką Gdynia po zasadzie bramek wyjazdowych (2:1 u siebie, 0:1 na wyjeździe)
2018/19 – 10. miejsce w lidze (tak samo po 30. kolejkach), odpadnięcie z PP z Wisłą Sandomierz już w I rundzie
2019/20 – ostatnie miejsce w lidze po 7. kolejkach, najmniejsza liczba punktów wraz z ŁKS-em, wygrana tylko z Rakowem na inaugurację oraz remis z Arką, reszta meczów przegrana

Ewidentnie było coraz gorzej, ale już nawet nie chodzi o końcowe miejsce w lidze i PP. 8. czy 10. miejsce dla Korony nie były tragedią – wprawdzie daleko od historycznych wyników (5. miejsce), ale też bardzo daleko od spadku. Korona jako jedna z niewielu w lidze nie załapała się na eliminacje europejskich pucharów ani nie była poważnie zagrożona spadkiem. No typowy średniak ligowy. Biorąc pod uwagę, że powszechnie była uznawana za kandydata do spadku, w miarę upływu czasu te przewidywania były coraz śmieszniejsze. Korona na tyle ustabilizowała swoją pozycję w lidze, że o spadku nie mogło być mowy.

Teraz też nie można tego przesądzać, rozegrano zaledwie 7 kolejek, Korona ze słabszymi zespołami potrafiła zapunktować, a nie grała jeszcze z ŁKS-em, Zagłębiem Lubin czy Wisłą Płock. Nic nie jest zatem stracone. Natomiast gra wyglądała bardzo słabo. Korona nie miała żadnych argumentów w ostatnich meczach, przegrała je gładko, a już wcześniej rundy finałowe w jej wykonaniu nie były dobre.

Lettieri to dla mnie Sa Pinto light. I to tylko dlatego light, że Portugalczyk prowadząc Legię był po prostu bardziej na świeczniku, a Korona nie budziła aż takiego zainteresowania. Co mam na myśli przez to porównanie? Czysto trenersko, taktycznie itd. – prawdopodobnie to jest poziom znacznie przewyższający naszych rodzimych trenerów. Jednak dużym problemem był tu charakter i relacje z innymi. Współpraca z nimi jest trudna, nie bardzo idzie się z nimi dogadać, a publicznie szukają różnych wytłumaczeń, które rzadko trzymają się kupy. Kilka historii z Lettierim wyszło na światło dzienne, zwłaszcza na początku jego pracy, być może było tego więcej. Mimo wszystko nie oceniam go jednoznacznie negatywnie – jedni uznają jego prace za przekombinowanie (zwłaszcza jeśli chodzi o taktykę), ja jednak myślę, że sprawdził się dużo lepiej niż to się zapowiadało. Taktycznie i fizycznie Korona weszła na wyższy poziom pod wodzą Lettieriego. Na minus? Dziwne decyzje personalne, miał swój udział w sprowadzaniu piłkarzy, z których część się sprawdziła, ale wielu było kompletnymi nieporozumieniami. Tym razem chyba też za bardzo nie trafił z wyborami, choć do końca nie wiem, w jakiej części można go za to obwiniać (podobno w dużej). To, że nie są tam w stanie utrzymać najlepszych zawodników (albo chociaż dostawać za nich solidne pieniądze), to już trochę inna sprawa.

Ponad dwa lata Lettieriego w Koronie to bardzo dobry wynik. Mało tego, przebił pod tym względem nawet Leszka Ojrzyńskiego. Ryszard Wieczorek, rekordzista klubu w XXI wieku, część z tego czasu (875 dni) spędził w ówczesnej II lidze. Licząc więc samą Ekstraklasę, Lettieri jest rekordzistą klubu – najwięcej dni, najwięcej meczów i najwięcej punktów. W średniej niestety nie jest tak dobrze – lepszy był Maciej Bartoszek, Ryszard Tarasiewicz czy Pacheta. Słabsi w ostatnich latach byli Marcin Brosz (1,22) i Tomasz Wilman (1,08).

Korona już nie pierwszy raz zmienia trenera tak wcześnie. Z Ojrzyńskim pożegnali się już na początku sierpnia. Jest to natomiast jeden z lepszych wyników, jeśli chodzi o trenerów prowadzących zespół przez cały sezon. Od powrotu do Ekstraklasy w 2009 roku aż sześć razy sezon był zaczynany i kończony przez tego samego trenera – po dwa razy Ojrzyński i Lettieri, po razie Tarasiewicz i Brosz. W tym okresie lepsze lub na podobnym poziomie w Ekstraklasie były tylko:

8 – Jagiellonia (5x Probierz, 2x Mamrot, 1x Hajto)
6 – Górnik (3x Nawałka, 2x Brosz, 1x Warzycha [licząc z okresem bez licencji])

Zwróciłem też uwagę na trenerów z zagranicy w XXI wieku, dla których była to pierwsza praca w Polsce. Następnie rozszerzyłem to nawet do wszystkich przypadków zagranicznych trenerów w Ekstraklasie. Wyszło mi, że dłuższą pojedynczą kadencję miał tylko Dusan Radolsky w Groclinie Grodzisk Wlkp. – 849 dni. Dragomira Okukę z Legii Lettieri wyprzedził o zaledwie jeden dzień przy liczeniu 05.06.2017 jako pierwszy dzień pracy Włocha.

Z listy znika trener numer 4 (w rzeczywistości, po korekcie, numer 3). To niestety sprawia, że nasza słynna średnia spada do 490 dni – nadal jest ona niezła, bo wynosi prawie 1,5 roku. Lettieri należał do dość elitarnego grona, które od początku sezonu 2017/18 pracuje w tym samym miejscu w Ekstraklasie. Zostali w nim już tylko Brosz, Mamrot i Probierz. Ten pierwszy, wraz z Markiem Papszunem, ciągną zestawienie, mając już ponad trzy lata pracy. W ostatnich tygodniach nikt swojej rocznicy nie osiągnął – najbliżej jest Fornalik w Piaście. Jednak on, Runjaić i Stokowiec już powoli osiągają całkiem niezłe wyniki, jeśli chodzi o czas. Mają już na koncie jeden pełny sezon ze swoimi zespołami, a w dodatku teraz punktują nieźle i ich pozycje wydają się dość bezpieczne.

Warto zauważyć, że z zagranicznych trenerów zostali nam tylko Runjaić, van Dael, Lavicka oraz Vuković, który ma też polskie obywatelstwo i uczył się w polskiej szkole trenerów.

Na koniec tabela z 90minut.pl – wreszcie z jakiegoś naprawdę długiego okresu, ponad dwuletniego. Korona, z zespołów grających przez cały ten czas w Ekstraklasie, wyprzedziła tylko Arkę Gdynia. 13. miejsce to sporo poniżej tych rzeczywistych z dwóch poprzednich sezonów (8. i 10.), ale widać, że te wyniki nie były dobre, zwłaszcza udział w grupie mistrzowskiej miał na to wpływ. Nie sposób nie zauważyć też ostatnich wyników – z 14 meczów (7 grupy spadkowej i 7 tego sezonu) Korona wygrała tylko trzy i zdobyła łącznie 11 punktów. To też ma swoje odbicie w tej tabeli.

#ekstraklasa #pilkanozna #trenerzywekstraklasie