Od wczoraj trwa przerwa na reprezentację i wszyscy wiemy, co to oznacza. Tym razem ofiarą w tym okresie został Jacek Zieliński z Arki, któremu zabrakło czterech dni, aby przepracować tam pół roku.

Kolejno: pozycja, imię i nazwisko, nazwa klubu, data rozpoczęcia pracy w klubie, liczba dni przepracowanych w klubie, liczba meczów, liczba punktów i średnia punktów na mecz.

1. Marek Papszun – Raków Częstochowa – 18.04.2016 – 1268 dni – 11 meczów (121)* – 12 punktów (215)* – 1,09 (1,78)*.
2. Marcin Brosz – Górnik Zabrze – 03.06.2016 – 1222 dni – 85 meczów (119)* – 119 punktów (177)* – 1,40 (1,49)*
3. Ireneusz Mamrot – Jagiellonia Białystok – 12.06.2017 – 848 dni – 85 meczów – 141 punktów – 1,66
4. Michał Probierz – Cracovia – 21.06.2017 – 839 dni – 85 meczów – 127 punktów – 1,49
5. Waldemar Fornalik – Piast Gliwice – 19.09.2017 – 749 dni – 76 meczów – 119 punktów – 1,57
6. Kosta Runjaić – Pogoń Szczecin – 06.11.2017 – 701 dni – 70 meczów – 109 punktów – 1,56
7. Piotr Stokowiec – Lechia Gdańsk – 05.03.2018 – 582 dni – 59 meczów – 98 punktów – 1,66
8. Kazimierz Moskal – ŁKS Łódź – 13.06.2018 – 482 dni – 11 meczów (45)* – 7 punktów (76)* – 0,64 (1,69)*
9. Maciej Stolarczyk – Wisła Kraków – 18.06.2018 – 477 dni – 48 meczów – 59 punktów – 1,23
10. Vitezslav Lavicka – Śląsk Wrocław – 03.01.2019 – 278 dni – 28 meczów – 44 punkty – 1,57
11. Dariusz Żuraw – Lech Poznań – 31.03.2019 – 191 dni – 21 meczów (23)** – 30 punktów (34)** – 1,43 (1,48)**
12. Aleksandar Vuković – Legia Warszawa – 02.04.2019 – 189 dni – 21 meczów (24)** – 34 punkty (39)** – 1,62 (1,63)**
13. Radosław Sobolewski – Wisła Płock – 04.08.2019 – 64 dni – 8 meczów – 18 punktów – 2,25
14. Mirosław Smyła – Korona Kielce – 16.09.2019 – 22 dni – 3 mecze – 3 punkty – 1,00
14. Martin Sevela – Zagłębie Lubin – 16.09.2019 – 22 dni – 3 mecze – 7 punktów – 2,33
16. Daniel Myśliwiec – Arka Gdynia – 08.10.2019 – trener tymczasowy

* – trenerzy Papszun, Brosz i Moskal pracowali w swoich klubach także w I lidze (Papszun nawet w II). Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek w I lidze i Ekstraklasie.
** – trenerzy Żuraw i Vuković pracowali w swoich klubach więcej niż jeden raz. Liczby w nawiasie uwzględniają zsumowany dorobek bez podziału na kadencje.

Trener Zieliński już od jakiegoś czasu funkcjonuje właściwie tylko jako tzw. strażak. Jego trzy ostatnie podejścia do klubów Ekstraklasy zaczynały się wiosną, za każdym razem z zadaniem obrony przed spadkiem. Udało się w Cracovii i Arce (gdzie zaczynał kwietniu i miał mniej czasu), nie udało się w Termalice (gdzie zaczął w lutym i miał prawie całą rundę).

Gdy przejmował Arkę, ta była na 13. miejscu z jednym punktem przewagi nad strefą spadkową. Po 30 kolejkach to było miejsce 15. i strefa spadkowa, a na koniec sezonu 13., utrzymanie Arka zapewniła sobie w 36. kolejce. W tym sezonie znajduje się w strefie spadkowej po 11 kolejkach, a także ma za sobą wylot z Pucharu Polski po porażce z Odrą Opole.

Słabe wyniki? Mimo utrzymania w lidze – na papierze tak to wygląda, Zieliński punktował słabo – 23 punkty w 19 meczach, średnia 1,21. Oczywiście w Ekstraklasie każdy może wygrać z każdym, ale czy Arka jest na tyle dobra, aby musiała mieć dużo lepsze wyniki? Do powrotu Vejinovicia miała trzy poważne ubytki w składzie, których nie udało się zastąpić. Jedyne co się udało to właśnie ponowne sprowadzenie Holendra oraz ustawienie Schirtladze na środku ataku. Ale tak, to poza Steinborsem, który też chyba odrobinę obniżył loty, ten zespół nie ma żadnych atutów. Zebrał dwóch piłkarzy z ligi, którzy nie byli potrzebni w swoich klubach, oraz słabiaków z zagranicy. W tych meczach nie widziałem, aby Zieliński jakoś specjalnie temu zespołowi szkodził. Nie słychać też było, aby ich ograniczał czy w jakikolwiek sposób sabotował grę. Robił co mógł, a że na tyle to wystarcza, to nie do końca jego wina. Zresztą Arka, nawet mimo wysokiej porażki z Wisłą Płock, we wrześniu trochę się otrząsnęła i powoli wychodziła na prostą. Nic by się nie stało, jakby Zieliński prowadził ich dalej, teraz jedyne, na co są w stanie wpaść, to powroty – Stawowego, Nicińskiego, a nawet Smółki. To ostatnie to podobno nie żart. No ale na razie żadnego z nich nie ma, jeden już się rozmyślił, a ze Smółką może mają coś w głowach, ale to chyba mało realne.

Jak wspomniałem na wstępie, niewiele zabrakło, aby Zieliński osiągnął pół roku pracy w Arce. Były w XXI w. nawet gorsze wyniki, Frantisek Straka, który jako ostatni spadał z tym zespołem z ligi, pracował 81 dni. Jednak od powrotu do Ekstraklasy to Zieliński był najkrócej pracującym trenerem Arki, za to… miał najwyższą średnią! Wygląda to tak:

Jacek Zieliński – 1,21
Leszek Ojrzyński – 1,13
Grzegorz Niciński – 1,07 (1,55 łącznie z I ligą)
Zbigniew Smółka – 0,96

Zaskoczyło mnie to, że wcześniejsi trenerzy też tak słabo punktowali, ale rzeczywiście – od ponad dwóch lat Arka ma z tym problemy. Oczywiście teraz 9 punktów w 11 meczach tego sezonu jest jeszcze słabsze, ale nadal nie można nazwać Zielińskiego najgorszym trenerem odkąd ponownie awansowali do Ekstraklasy. Nie zdobył może trofeów jak Ojrzyński i Smółka (xD), ale w trudnej sytuacji wykonał zadanie w poprzednim sezonie, teraz też radził sobie na tyle, na ile mógł. Nie wiem, ja tam nie miałem do niego zastrzeżeń, kibice Arki chyba też nie, ale chyba w zarządzie znowu chcą tam być mądrzejsi od wszystkich.

Dla Zielińskiego nie jest to najgorszy epizod pracy w Ekstraklasie, bo jednak miał ten spadek z Termalicą. Była to jego najkrótsza praca na tym poziomie, choć mniej meczów miał w Odrze Wodzisław oraz właśnie w Bruk-Becie (na poziomie Ekstraklasy, bo potem po spadku został i jeszcze prowadził zespół w 9 kolejkach). To był już jego 8. klub w Ekstraklasie. Co ciekawe, tylko trzy z nich grają jeszcze na tym poziomie. Są to Lech, Cracovia i Arka.

Zieliński jest uznawany za tzw. trenera z karuzeli, który jest w tej lidze od dawna i tylko zmienia się stołkami z pozostałymi. Fakt, że od dawna już tak krąży, a w liczbie meczów w Ekstraklasie (315) z aktualnych trenerów ustępował tylko Michałowi Probierzowi (398) i Waldemarowi Fornalikowi (377). Ja do tej pory kojarzyłem go głównie z tego, że potrafił w miarę długo pracować u niecierpliwych prezesów – u Józefa Wojciechowskiego (dwa razy) i u Janusza Filipiaka. Teraz Probierz też ma zaufanie od tego drugiego i już pobił wynik Zielińskiego w Cracovii (rekord – o tym poniżej).

Po zwolnieniu Zielińskiego w obecnej Ekstraklasie pozostał tylko jeden trener z mistrzostwem Polski w CV – oczywiście Waldemar Fornalik.

Znika trener numer 13 z listy, więc za bardzo ona nie ucierpi. Średnia spadła z 507 do 496 dni, co jak na naszą ligę i tak jest niezłym wynikiem. W ostatnich sezonach na tym etapie było minimalnie więcej zmian, więc przynajmniej teraz nie jest gorzej. Oczywiście nie wykluczam, że podobnie jak rok temu (i miesiąc temu też) pójdzie to dwójkami i jeszcze ktoś w tym tygodniu straci pracę. Na razie mieliśmy już w tym sezonie trzech trenerów tymczasowych, a jeśli i Daniel Myśliwiec poprowadzi Arkę w derbach, to będę musiał liczyć jeszcze czwartego. I to już byłaby okazja do sprawdzenia, jak dużo ich było w poprzednich sezonach, na razie jeszcze się za to nie zabieram.

Czas wreszcie odkurzyć trochę bardziej rubrykę możliwych rekordów i jubileuszy, bo parę rzeczy pouciekało:

– w 12. kolejce czeka nas zapewne 200. Marcina Brosza w Ekstraklasie w roli trenera i 120. w Górniku licząc Ekstraklasę i I ligę
– rozwinę wątek Probierza – jego 85 meczów w Cracovii w Ekstraklasie to rekord klubu, pobity wynik Jacka Zielińskiego (83). Dłużej od niego nieprzerwanie pracował Wojciech Stawowy, ale też w niższych ligach, a swoje 76 meczów w Ekstraklasie ma rozbite na dwie kadencje
– również Waldemar Fornalik pobił rekord – 76 meczów w Piaście w Ekstraklasie to najlepszy wynik, wcześniej miał go Radoslav Latal (łącznie 66 w dwóch kadencjach)
– Kosta Runjaić ze średnią 1,56 jest najlepszym trenerem Pogoni w XXI w., a z 701 dniami najdłużej pracującym. Licząc cały pobyt Pogoni w Ekstraklasie (również XX w.), jest na 5. miejscu pod względem liczby meczów (70) i jeszcze w tej rundzie może wejść na 4. (74 – Bogusław Baniak)
– w 13. kolejce możliwy 50. mecz Macieja Stolarczyka w Wiśle Kraków w roli trenera
– jeżeli Aleksandar Vuković zostanie zwolniony w tej rundzie z Legii, będzie to najpóźniej zwolniony trener w Legii w XXI w., jeśli chodzi o jesień (do tej pory Henning Berg dotrwał do 4 października 2015), a jeśli przetrwa całą rundę – będzie pierwszym od czasów Berga, który to zrobił jesienią (rok wcześniej).

I jak zwykle tabela z 90minut.pl. Arka nie jest w niej najgorsza, nie jest nawet przedostatnia wśród klubów z kompletem meczów za ten okres. Zwracają uwagę koszmarne wyniki Wisły Kraków i Korony, które przegrały dwucyfrową liczbę meczów i nie miały nawet średniej jednego punktu na mecz. Widać też, jak dobrze punktował Piast, i pewnie w każdej tabeli zawierającej fragment z końcówki wiosny 2019 roku będzie wysoko, bo wtedy nabił bardzo dużą liczbę punktów. Legię i Lecha w środku tabeli z bardzo przeciętnymi wynikami pozostawiam bez komentarza, bo to zwyczajnie wstyd dla tych dwóch klubów.

#ekstraklasa #pilkanozna #trenerzywekstraklasie